Mały Oświęcim

Dodane 11 października 2021

We wtorek 7 września biblioteka gościła dziennikarza i publicystę Błażeja Torańskiego, który wraz z Jolantą Sowińską-Gogacz napisał książkę „Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi”.

Jak mówi jedna z więźniarek: „Ten obóz był tajny, ukryty w getcie, i taki pozostał. Od wielu lat się zastanawiam: komu na tej ciszy zależy? Po wojnie go zburzono, rozebrano, pozamiatano”. A przecież był unikatowy, drugiego takiego w Europie nie było.

W najnowszej historii Polski nadal jest wiele białych plam, tematów ukrywanych w PRL pod dywanem propagandy albo przez ostatnich trzydzieści lat niewygodnych dla kolejnych elit politycznych.

Jak mówił nasz gość „Mały Oświęcim” to przemilczana opowieść o jedynym niemieckim dziecięcym obozie koncentracyjnym na terenach Polski. Obóz przy ulicy Przemysłowej – obóz koncentracyjny dla polskich dzieci, utworzony na terenie łódzkiego getta. Trafiały tam dzieci od drugiego do szesnastego roku życia. Zmuszano je do pracy ponad siły, bito, głodzono i „wychowywano” morderczymi ćwiczeniami czy polewaniem zimną wodą i zmuszaniem do stania na mrozie. Opowieść o dziecięcym piekle, któremu świadectwo dają sami więźniowie.

Autor spędził bardzo dużo czasu w archiwum łódzkiego IPN, gdzie przeanalizował 28 tomów akt procesu.

Podczas spotkania dziennikarz nawiązał do jedynej, wcześniejszej publikacji o piekle polskich dzieci przy Przemysłowej w Łodzi , którą w 1975 r. wydało Ossolineum. „Hitlerowski obóz koncentracyjny dla małoletnich w Łodzi” autorstwa byłego więźnia Józefa Witkowskiego. Ta książka, wartościowa, wydana została w nikłym, jak na tamten czas nakładzie: 2 tys. 700 egz.

Jest jeszcze jedna przyczyna przemilczania tej historii. Dokumenty obozu zostały zniszczone, a ofiarom tej gehenny przez lata nikt, nawet najbliżsi, nie chcieli uwierzyć. Oni sami również przez lata milczeli. Te doświadczenia dławiły ich, kneblowały, sznurowały usta.

Spotkanie było zorganizowane w ramach projektu „Biblioteczny niezbędnik” współfinansowanego ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Podziel się z innymi:

Posted in Z ostatniej chwili |