Sentymentalna podróż przez meandry życia Janiny i Andrzeja Komierowskich

Dodane 30 marca 2012

„Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy…” pod takim hasłem upłynął środowy wieczór w bibliotece. W sentymentalną i wzruszającą podróż przy herbatce zabrali nas przyjaciele, znajomi i sąsiedzi państwa Komierowskich, zaproszeni na okoliczność promocji pamiętników Janiny Anny Komierowskiej. Redaktorem książki jest Leszek Skaza, a wydawcą Biblioteka Publiczna w Sępólnie Krajeńskim. Książka jest skarbnicą wspomnień ostatnich przedstawicieli linii pomorskiej Komierowskich na Krajnie. W otoczeniu albumów ze zdjęciami, licznych pocztówek z podróży po całym niemal świecie, pamiątek z całego życia, rozpoczęły się bardzo wzruszające relacje. Każdy z przybyłych opowiadał o swoich osobistych przeżyciach towarzyszących obcowaniu z Państwem Komierowskich. Opowieści o pobycie w Afryce można było słuchać bez końca. Pani Janina wielokrotnie podkreślała, że pobyt w RPA był najszczęśliwszym okresem w jej życiu. Po zamieszkaniu w Sępólnie mogli również liczyć na grono życzliwych i pomocnych ludzi, którzy z czasem stali się przyjaciółmi.

Pan Leszek zdradził nam, że pierwsze spotkania z Panią Janiną dotyczyły rozmów na temat monografii pałacu w Komierowie. Z biegiem czasu doszli jednak do wniosku, że posiadając tyle wspomnień, notatek, zdjęć, pamiątek, prowadząc tak aktywne życie i mieszkając w Afryce, byłoby wielką stratą nie ocalić tych wspomnień dla potomnych.

Tego samego dnia przed południem naszą książnicę odwiedziła Pani Agnieszka Komierowska – córka spadkobiercy pałacu w Komierowie – Tomasza Komierowskiego. Bardzo chciała uczestniczyć w wieczornym spotkaniu, lecz niestety sprawy zawodowe spowodowały, że musiała wrócić do Warszawy. Zdążyła jednak przyjrzeć się wystawie, a w szczególności zgromadzonym pamiątkom i zdjęciom, na których wyszukiwała swoją najbliższą rodzinę i wyjaśniała istniejące między nimi koligacje.

Cały dzień był bardzo wyjątkowy i w całości poświęcony Janinie i Andrzejowi Komierowskim z Komierowa na Krajnie.

 

Podziel się z innymi:

Posted in Z ostatniej chwili | Tagged , |