Spotkanie z Piotrem Witeckim zdobywcą „Compostelki”, czyli certyfikatu przejścia Szlaku św. Jakuba

Dodane 22 listopada 2012

9 listopada 2012 r. Kawiarenka pod Globusem działająca w ramach Klubu Podróżnika przy sępoleńskiej bibliotece miała przyjemność gościć Piotra Witeckiego z bratniej miejscowości na Krajnie – Złotowa, członka i jednoczenie założyciela Złotowskiego Korpusu Ekspedycyjnego. Podczas spotkania Pan Piotr podzielił się swoimi przemyśleniami z wędrówki szlakiem św. Jakuba do Santiago de Compostela. Według legendy to tutaj znajduje się odnaleziony w cudowny sposób grób jednego z 12 apostołów – św. Jakuba Starszego.

Do pielgrzymki naszego gościa zainspirowała książka Paulo Coelho „Pielgrzym”,

w której to bohater wyrusza w podróż do Santiago i wędruje Drogą Mleczną – śladami Maryi i św. apostoła Jakuba, którą odbyli po śmierci Jezusa.

Swoje „rekolekcje w drodze” Pan Witecki rozpoczął z Francji. W schronisku dla pielgrzymów tzw. Alberque de Peregrinos. „nabywa się paszport pielgrzyma” – tzw. credencial, w którym potwierdzana jest obecność w poszczególnych miejscowościach na wędrownym szlaku (np. pieczątka schroniska).

Do grobu św. Jakuba pielgrzymuje się pieszo, rowerem lub konno. Pan Piotr pokonał trasę rowerem, przejeżdżając 700 km. Żeby pielgrzymka była ważna, należy przebyć minimum 150 km.

Dzień pątnika zaczyna się o godzinie 6 rano. Około godziny 13:00 dociera się do kolejnego miasteczka, znajdującego się na trasie do sanktuarium św. Jakuba. Szlak oznakowany jest żółtymi strzałkami oraz tabliczkami „muszelką” – symbolem św. Jakuba. Pokonując trasę mija się ciekawym zabytki i podziwia hiszpańskie krajobrazy. Podczas pielgrzymowania spotyka się wielu ludzi różniących się między sobą pochodzeniem, wiekiem, mową. Droga pielgrzymów kończy się u bram katedry w Santiago de Compostela.

Opowieści gościa ze Złotowskiego Korpusu Ekspedycyjnego nie były jedyną atrakcją tego wieczoru. W listopadzie minął rok od pierwszych spotkań Klubu Podróżnika. Z tej też okazji goście kawiarenki poczęstowani zostali urodzinowym tortem, a za sprawą przygotowanej prezentacji multimedialnej powspominać wcześniejsze wirtualne podróże.

Mamy nadzieję, że nie zabraknie osób, które będą chcieli się spotkać i opowiedzieć o tym gdzie byli i co widzieli.

Podziel się z innymi:

Posted in Z ostatniej chwili | Tagged , |