Syberia da się lubić!

Dodane 11 lutego 2013

Próbował nas do tego przekonać Romuald Koperski, który gościł w sępoleńskiej książnicy na spotkaniu autorskim. Nasz gość to osoba o wszechstronnych zainteresowaniach – polski podróżnik, pisarz, przewodnik i pionier wypraw samochodowych po rozległych terenach Syberii, pilot samolotowy I klasy, dziennikarz reportażysta, fotograf, myśliwy, nurek oraz zawodowy muzyk pianista.

Uczestnicy spotkania dzięki udostępnionym slajdom odbyli przepiękną podróż przez mroźną i bezkresną Syberię. Prowadzący dużo uwagi poświęcił relacji z najtrudniejszej w historii motoryzacji zimowej ekspedycji samochodowej; z przylądka Roca w Portugalii, przez Syberię, na dalekie krańce Czukotki (relacja w książce „Syberia – zimowa odyseja”) opowiadając przy okazji o niecodziennych wydarzeniach mających miejsce podczas podróży. Dowiedzieliśmy się, że oprócz kolei transsyberyjskiej to rzeki tj. Kołyma, Lena i inne po zamarznięciu stają się drogami, po których podróżują samochody, a także o niesamowitym miejscu, jakim jest Jezioro Bajkał, gdzie występują endemiczne drzewa z korzeniami na wierzchu. Widzieliśmy niewyobrażalne piękno syberyjskiej przyrody i obraz Ludzi Północy – Czukczów, którzy bytują w ekstremalnie trudnych warunkach, w których my Europejczycy nie dalibyśmy rady przetrwać nawet miesiąca. Bo czy można żyć w temperaturach sięgających -60° C? W miejscu gdzie szaleją mroźne wichury, nie ma drewna na opał, gdyż nie rosną tam drzewa, gdzie wszystko pokryte jest śniegiem i lodem. To wszystko jest po prostu niewyobrażalne dla nas, jednak ci ludzie są uśmiechnięci i szczęśliwi odziani w skóry z renifera, rękawice ze skór wilka, czapki z białego niedźwiedzia.

Poznaliśmy najdziksze oblicze syberyjskiej zimy. Miejsce, gdzie kwadrans za długo poza ogrzewanym wnętrzem auta, czy namiotu potrafi zabić.

Romuald Koperski jest również założycielem fundacji mającej na celu poprawę stosunków polsko-rosyjskich i rosyjsko-polskich. Szczególną opieką otoczył syberyjską wieś – Wierszynę. Mieszkańcy tej wsi stanowią swoisty ewenement wśród innych skupisk polonijnych. Wyróżnia ich fakt, iż do dziś zachowali mowę polską, wraz ze swym dialektem, czyniąc tym samym „małą Polskę” wśród rozległych terenów Syberii. Jest to miejscowość jak to określił Koperski „na końcu świata”, gdyż za nią ciągną się tylko setki kilometrów tundry i koło podbiegunowe. W grudniu 2012 r. fundacja zorganizowała akcję „Okulary dla Wierszyny”. Dzięki zaangażowaniu i szczodrości wielu ludzi, a także firm, udało się zebrać kilkaset nowych i używanych okularów, które zostały powtórnie zaadoptowane i rozdane potrzebującym rodakom.

Trzeba również wspomnieć, że Pan Koperski to także artystyczna dusza. W styczniu 2010 r. wykonał najdłuższy koncert fortepianowy na świecie, trwający 103 godziny i 8 sekund. 10 marca 2010 r. Kapituła Księgi Rekordów Guinnessa przyznała mu Certyfikat Nowego Rekordu Świata.

Gościem, który uświetnił nasze spotkanie był Krzysztof Petek, który będąc w okolicy nie mógł sobie podarować tak ciekawego spotkania. Przekazał nam również pozdrowienia od Katarzyny Enerlich i Moniki Sawickiej, które też wkrótce nas odwiedzą.

Na koniec dowiedzieliśmy się, że obecnie przygotowuje się do próby pokonania łodzią wiosłową Oceanu Spokojnego pomiędzy rosyjskim portem Władywostok, a leżącym na wybrzeżu Stanów Zjednoczonych San Francisco, w ramach projektu „Trans-Pacyfik Solo 2013”. Dotąd żaden wioślarz samotnie i bez wsparcia nie pokonał Pacyfiku z kontynentu na kontynent. Rozpoczęcie rejsu zaplanował na maj 2013 roku. Cóż nam pozostaje, życzyć dużo szczęścia i wytrwałości w tym samotnym pojedynku.

Podziel się z innymi:

Posted in Z ostatniej chwili | Tagged |