„Drzwi” według Mirosława Rzeszowskiego

Dodane 13 listopada 2015

W poniedziałkowe popołudnie, 9 listopada br., nasza biblioteka zaprosiła mieszkańców miasta do starej wozowni czyli sali wystawowej CAS, na kolejną już imprezę kulturalną. Tym razem był to wernisaż wystawy fotograficznej Mirosława Rzeszowskiego pt. „Drzwi do świata”.

Mirosław Rzeszowski pochodzi z Szubina, jest fotografem amatorem i członkiem Stowarzyszenia Artystów Plastyków oddział  krajeński, wieloletni działacz i twórca kultury, działacz społeczny, dyrektor Rejonowej Biblioteki Publicznej w Szubinie, prezes założyciel Szubińskiego Towarzystwa Kulturalnego,  socjoterapeuta.   Rzeszowski  jest też  autorem  i wydawcą bajek terapeutycznych oraz dwóch tomików wierszy. Jedną z pasji  Mirosława Rzeszowskiego jest fotografia. W 2001r. był jednym z głównych inspiratorów  i współzałożycieli Klub Miłośników Fotografii  Flesz . Rzeszowski prócz wystaw zbiorowych  prezentował swoje  prace na wystawach indywidualnych.

Pasjonują go drzwi… ale te niezwykłe, niepowtarzalne, takie „dzieła sztuki”, czerpiące swe wzory z wielu stylów architektonicznych. Rzeszowski tak mówi o swoich fascynacjach : „Drzwi – bywają same w sobie celem jako dzieła sztuki. Są też przejściem do innych światów, innego życia, są znakiem, drogowskazem. Oznaczają jednocześnie niewolę, gdy są zamknięte i wolność, gdy otwarte. W sferze duchowej to wtajemniczenie, akt przejścia. Budowane dla zwycięzców, na kształt łuków tryumfalnych, potwierdzają  ich wiktorię i sławę. W świecie biznesu mogą być symbolem  wolnego handlu. Są też znakiem otwarcia na innych, ale też zamknięcia, ksenofobii, a nawet wrogości, gdy zatrzasnąć je przed nami.  Drzwi są raz wejściem, raz wyjściem. Kiedy indziej – tylko albo aż – przejściem, którego szuka się latami. Oddzielają to, co oficjalne od tego, co osobiste; urzędowe od prywatnego. Bronią dostępu, pozwalają wejść.  Drzwi dzielą kochanka od sypialni kochanki. W ich progu czeka wyznawca swego Boga. Za drzwiami rozstrzyga się czyjś los. Drzwi do lasu są sygnałem braku rozsądku, ale zawsze otwarte dla Ciebie są proklamacją wielkiego serca. Na drzwiach nosili naszych bohaterów. Ktoś nawet płynął na drzwiach z prądem Missisipi, Wisły czy Białej Strugi. Kolejne drzwi ukazały się w Internecie pod postacią portalu. Za chwilę zatrzasną się za nami odrzwia tego życia, ale czekają nas bramy niebieskie – Porta del Paradiso – lub bramy piekieł. Cóż, nie da się tego przewidzieć. Nie da się też żyć bez drzwi ani bez nich umrzeć. Dzisiejsze są często wykonywane przemysłowo, bez wyobraźni. Są bezduszne, bezosobowe. Mają więcej wspólnego z przegrodą niż z tajemnicą. Nadajmy im swój charakter. Niech stracą brak wyrazu.  Czasem wystarczy na nie spojrzeć uważniej… i pojawia się magiczny przedmiot”

Wystawa, skłaniająca do refleksji i zadumy, wpisała się w tegoroczne obchody Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej.

Na wystawie znalazły się również drzwi sępoleńskie, stanowiące dowód na to, że nie zwracamy na nie uwagi… Rozpoznane zostały dopiero po wskazaniu ich przez autora.

Zachęcamy zatem do zwiedzania tej niezwykłej wystawy. Czynna będzie do 19 listopada.

Zapraszamy!

Podziel się z innymi:

Posted in Z ostatniej chwili |