O tym, że kłamstwo ma krótkie nogi

Dodane 21 kwietnia 2017

Na kolejnym kwietniowym spotkaniu „Dyskutantów” poruszyliśmy ważny temat, jakim jest prawda i kłamstwo. Dzieci zastanawiały się, dlaczego ludzie kłamią, po czym można poznać kłamcę, co to jest „wykrywacz kłamstw” i czy można czasem skłamać w dobrej wierze. Na te i inne pytania odpowiadał również gość – kurator sądowy, pani Iwona Maluchnik.

O tym, że czasami trudno jest mówić prawdę i że kłamać zdarza się każdemu przyznały dzieci, które uczestniczą w „Dyskutantach” – zajęciach realizowanych przez naszą bibliotekę. Dlaczego właściwie ludzie kłamią? – Bo nie chcą dostać kary, bo boją się ujawnić tajemnice, bo nie chcą iść do więzienia. Kłamstwo jest wtedy, jak mówię komuś, że idę na mecz, a wcale nie poszedłem – odpowiadali mali dyskutanci. W dyskusji uczestniczyła również pani Iwona Maluchnik, która jest kuratorem sądowym. – Od innych oczekujemy, że będą nam zawsze mówić prawdę. Kłamstwo nie jest dobrą rzeczą, ale czasem nie mówimy komuś całej prawdy, bo nie chcemy na przykład kogoś urazić, sprawić mu przykrości. Kłamiemy niekiedy w dobrej wierze. – mówiła pani kurator. Wspólnie zastanawialiśmy się, co się dzieje z człowiekiem, który kłamie, jaka jest wtedy jego „mowa ciała”. Pani Iwona Maluchnik opowiedziała też dzieciom, jak działa wariograf, czyli urządzenie do wykrywania kłamstw oraz z jakimi problemami spotyka się w sądzie. Dyskutanci stwierdzili, że kategorycznie nie powinni kłamać: burmistrz, prezydent, policjant, lekarz, strażak i sędzia oraz świadkowie wypadków i innych zdarzeń. Jednocześnie dzieci szczerze przyznały, że im też zdarza się kłamać w niektórych sytuacjach. Doszły do wniosku, że prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, a kłamstwo nie popłaca.

 

Na następne spotkanie, tych stałych, jak i nowych uczestników, zapraszamy 10 maja.

 

Podziel się z innymi:

Posted in Z ostatniej chwili |