Dziennikarstwo to adrenalina

Dodane 10 maja 2017

Na majowym spotkaniu „Dyskutantów” w sępoleńskiej bibliotece mieliśmy okazję porozmawiać o dziennikarstwie z reporterem „Wiadomości Krajeńskich”, Robertem Lidą. Dzieci zastanawiały się nad cechami charakteru, jakie powinien posiadać dziennikarz, szukały odpowiedzi na pytanie, kim jest informator, czy praca dziennikarza wymaga poświęceń i czy bywa niebezpieczna. Same również spróbowały sił jako dziennikarze.

Tym razem mali dyskutanci, wspólnie z dziennikarzem lokalnej gazety, poruszyły temat dziennikarstwa. Ustaliliśmy, czym musi cechować się osoba pracująca jako reporter, spiker radiowy i prezenter telewizyjny. – Przede wszystkim musi być to osoba dociekliwa, która posiada umiejętność znalezienia tematu. Wiadomo, że temat sam do dziennikarza nie przyjdzie. Jeżeli pracuje w radio, to bardzo ważna jest odpowiednia modulacja, barwa głosu i dykcja. Z kolei w telewizji musi posiadać nienaganną prezencję – uświadomił dzieciom Robert Lida. 5-letni Kosma dorzucił, że taka osoba musi być „dużo nauczona”, z czym nie sposób się nie zgodzić. W rozmowie poruszyliśmy również kwestię etyki dziennikarskiej i  wolności prasy. Gość spotkania wyjaśnił też, skąd dziennikarz czerpie informacje, omówił w przystępny sposób etapy powstania gazety i wybrane sytuacje, gdzie fotoreporter musi wykazać się taktem i dyskrecją. Dziennikarz zwrócił uwagę na to, że jego zawód wymaga niekiedy poświęceń i bywa niebezpieczny. – Wielu osobom nie podoba się to, że nasze śledztwa doprowadzają ich przed sąd. Zdarzają się groźby, a nawet podpalenia mienia. – zaznaczył. Dyskutantów interesowało również to, czy gość od dziecka chciał zostać dziennikarzem, co trzeba zrobić, by nim zostać i w jaki sposób zachęca do czytania gazety. Padło również pytanie, czy lubi swoją pracę. – Dla mnie to adrenalina. Nigdy nie wiem, co czeka mnie danego dnia. Może za chwilę zadzwoni telefon i będę musiał jechać na przykład na miejsce wypadku lub pożaru. W tej pracy się nie nudzę. – spuentował Robert Lida.

Po rozmowie role się odwróciły. Dzieci spróbowały swoich sił jako dziennikarze. Przeprowadzały krótkie wywiady z naszym gościem, który musiał odegrać rolę bramkarza klubu piłkarskiego, trenera, kandydata na burmistrza, dyrektora szkoły, strażaka, lekarza weterynarii oraz gwiazdy filmowej. Trzeba przyznać, że dzieci poradziły sobie całkiem nieźle, a pan Robert stwierdził, że jednak woli pytania zadawać niż na nie odpowiadać.

Na kolejne, już ostatnie, spotkanie „Dyskutantów” zapraszamy 24 maja o godz. 17.00.

Podziel się z innymi:

Posted in Z ostatniej chwili |