Szkoła okiem pisarza – spotkanie z Małgorzatą Karoliną Piekarską

Dodane 23 października 2012

Prowadzi bloga, na którym wytrwale tropi absurdy życia codziennego. Jak podaje na swojej stronie internetowej, lubi między innymi lato, niezapominajki, ruskie pierogi i sok jabłkowy. Uwielbia też dzieci i młodzież, daje im prawo do popełniania błędów i wyrażania własnych opinii. Szerszej publiczności znana jest przede wszystkim jako autorka książek dla młodzieży (kryminały „Tropiciele” oraz Dzika”, a także książki „Klasa pani Czajki” i „Lo-teria”) oraz kultowych już felietonów z cyklu „Wzrockowisko” publikowanych na łamach dwutygodnika młodzieżowego Cogito, wydanych później w wersji książkowej. Zawodowo zajmuje się dziennikarstwem, głównie informacyjnym. Małgorzata Karolina Piekarska 19 października była gościem sępoleńskiej Biblioteki.

Spotkanie poświęcone było książkom, które wyszły spod jej pióra. Dwie pierwsze pozycje, czyli „Tropiciele” i „Dzika” to kryminały, których akcja dzieje się na Saskiej Kępie. Prócz wątków detektywistycznych równie istotne są te poboczne: kwestie ekologii, tolerancji, ale również i miłości. „Klasa Pani Czajki”, wydana niedawno w języku ukraińskim, to zbiór opowiadań powiązanych ze sobą postaciami głównych bohaterów – uczniów jednego z warszawskich gimnazjów. Pierwowzorem postaci tytułowej pani Czajki jest… Barbara Czajka, ulubiona polonistka autorki ze Szkoły Podstawowej nr 92 w Warszawie. To właśnie Barbara Czajka zaszczepiła autorce miłość do gramatyki i słowotwórstwa. Wydawca napisał: „Jak silne jest to uczucie, świadczy rozdział Ja pierniczę!, z którego można dowiedzieć się, między innymi, ile znaczeń może mieć słowo pierniczyć, gdy się doda do niego odpowiedni przedrostek”.

Pisarka opowiadała o swoim procesie twórczym, o stosach komputerowych wydruków, na których nanosi poprawki, którymi rzuca i na których wyładowuje złość. Uczestnicy spotkania usłyszeli anegdoty, które stały się przyczynkiem do kolejnych książek Piekarskiej, o pierwowzorach postaci, którymi są nie tylko szkolni koledzy samej pisarki, ale również nauczyciele: ci wspaniali jak Pani Czajka oraz ci nieco gorsi, którym również wiele zawdzięczamy, choćby to, że jak nikt przygotowali nas do dorosłego, brutalnego życia. Było ciekawie, momentami burzliwie, z całą pewnością niesztampowo…

Na zakończenie spotkania pisarka zachęciła do lektury swoich książek, dostępnych w wypożyczalni dla dzieci. My również zapraszamy do Biblioteki i do lektury felietonów pisarki na jej blogu: http://piekarska.blog.pl/. Zdradzić możemy również, że Małgorzacie Karolinie Piekarskiej bardzo spodobało się Jezioro Sępoleńskie.

Podziel się z innymi:

Posted in Z ostatniej chwili | Tagged , |