MIŁOŚĆ NIEJEDNO MA IMIĘ…

Dodane 12 marca 2014

W ostatni piątek karnawału biblioteczni melomani spotkali się, by wysłuchać arii pn. „Ten cudowny świat opery – arie pełne miłości, namiętności i piękna”. Spotkanie z cyklu „Muzyczne fascynacje” poprowadził Pan Leszek Szumigaj.

Jak wiemy miłość ma różne oblicza, jest częścią życia człowieka. Każdy z nas zapewne nie raz zastanawiał się nad tym, czym ona właściwie jest, jak przychodzi i czy może odejść. Miłość… słowo, które na naszych ustach pojawia się niemal codziennie. Jaka jest? Co kryje się za tym pojęciem? Odpowiedzi na te pytania próbowaliśmy odszukać w wysłuchanych utworach.

Na początku usłyszeliśmy arię „Je veux vivre” z opery Romeo i Julia Charlesa Gounoda, która mówi o miłości pięknej, czystej, pełnej wiary i nadziei.

Innym rodzajem miłości jest ta z opery „Napój miłosny” Gaetano Donizettiego , która przedstawia perypetie biednego wieśniaka Nemorina, który stara się o względy pięknej i kapryśnej Adiny wyśmiewającej jego stałość w uczuciach.

Ale jest również miłość dojrzała, wyrafinowana, zmysłowa, jak ta z opery „Don Pasquale” jednej z najzabawniejszych i najbardziej refleksyjnych oper.

Miłość to także tęsknota i ból, gdyż los nie zawsze jest łaskawy dla zakochanych. Mogliśmy to usłyszeć w pełnej tęsknoty arii „Je crois entendre encore” z opery Poławiacze pereł Georgesa Bizeta.

Podsumowaniem wieczoru była aria „Ruhe sanft meiholdes Leben” śpiewana przez Zaidę z niedokończonej opery Mozarta, która uzmysłowiła nam, że prawdziwa, głęboka i szczera miłość nigdy nie umiera, gdyż żyje w sercu drugiej osoby.

Podziel się z innymi:

Posted in Z ostatniej chwili | Tagged |